Odkrywamy na nowo piękne zakątki Polski.

W gastronomi lokalne i sezonowe produkty są na topie. Wracamy do życia zgodnie z porami roku i naturą. Moda na lokalność w eventach ma wpływ nie tylko na catering, ale także na wybór lokalizacji do realizacji eventowych.

Rośnie baza hotelowa, do użytku oddawane są kolejne obiekty jak Arena Gliwice, otwierane są kolejne odcinki autostrad i dróg ekspresowych (ostatnio droga S8 Warszawa – Białystok). Pociągi Intercity stanowią szybką i wygodną alternatywę dla podróży między największymi miastami w Polsce.

Wszystko to sprawia, że klienci częściej decydują się na realizację wydarzeń i konferencji poza „centralną Polską” i są otwarci na inne propozycje lokalizacji. Łatwiej też przekonać klientom samych uczestników konferencji do udania się w inny region Polski, ponieważ czas przeznaczony na dojazd nie jest aż tak długi jak to było jeszcze parę lat temu i jest zdecydowanie bardziej komfortowy.

Do Polski dociera również trend polegający na łączeniu podróży służbowych z rekreacją i rozrywką (bleisure).

Firmy organizują więc konferencje i kongresy pod koniec tygodnia, dając możliwość pracownikom zostania na sobotę czy cały weekend w miejscowości atrakcyjniej turystycznie. Polska stanowi stały element światowych tras koncertowych gwiazd muzyki (mamy nowoczesne stadiony i obiekty wielofunkcyjne).

Dobrym przykładem były w zeszłym roku koncerty Eda Sheerana, pierwszy sprzedał się tak szybko, że organizator trasy postanowił zorganizować dwa koncerty na Stadionie Narodowym. Podobne koncerty odbywają się Ergo Arenie, Tauron Arenie, Atlas Arenie.

Jaki wniosek nasuwa się w tym zakresie?

Nawet jeżeli klient w briefie pisze jasno i wyraźnie, że wydarzenie powinno się odbyć się w centralnej Polsce to można zaproponować mu alternatywną lokalizację w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Trójmieście, Lublinie czy innej miejscowości. Warto mieć alternatywę dla „centralnej Polski” – modną alternatywę.

Sebastian Oprządek  

sebastian.oprzadek@elpadre.pl